logo atms watch transparent

Mobilne rozliczanie czasu pracy

logo atms watch transparent

Informatyzacja spraw kadrowo-płacowych i analiz czasu pracy objęła przed wszystkim wyposażenie w sprzęt komputerowy i oprogramowanie pozwalające na podstawową kontrolę. Od wielu lat niewiele się zmienia w tym obszarze działalności biznesowej. Rewolucja mobilna ominęła działy HR.

Aplikacja w smartfonie zamiast czytnika

Ilość urządzeń mobilnych wzrasta z roku na rok. Coraz częściej są też na wyposażeniu pracowników terenowych. Służbowy telefon to najskuteczniejsza forma kontaktu z osobą rzadko bywającą w biurze. Dlatego aż się prosi żeby wykorzystać takie urządzenie do kontroli czasu pracy - uważa Leszek Zając z ALAN Systems, firmy specjalizującej się w systemach do analiz czasu pracy. Wykorzystanie prostej aplikacji i jej integracja z programem działu HR jest skutecznym i prostym sposobem na kontrolę pracowników mobilnych - dodaje.

NFC nie tylko do płatności zbliżeniowych

Każda nowa karta płatnicza z banku posiada wbudowaną technologię NFC do płatności zbliżeniowych. Szacuje się, że na całym świecie w bieżącym roku wykona się 49 miliardów transakcji zbliżeniowych. Technologia NFC wykorzystywana jest również w smartfonach. Można jej użyć tak samo jak tradycyjnego czytnika rejestrującego przyjście i wyjście do pracy - twierdzi Leszek Zając. Pracownik przykłada swoją kartę do telefonu szefa i w ten sposób ją “odbija”.

Bez chmury to się nie uda

Omówione powyżej możliwość mogą działać dzięki tzw. chmurze. Informacje z urządzeń mobilnych, przez internet, eksportowane są do bazy danych, do której dostęp mają pracownicy działu HR przez przeglądarkę w komputerze. Dopiero integracja danych z urządzeń mobilnych i czytników stacjonarnych daje pełny obraz wykorzystania czasu pracy przez wszystkich pracowników - mówi Leszek Zając z ALAN Systems. Jest dobrym punktem wyjścia do analizy w skali całej firmy i optymalizacji kosztów.

Co ważne, wykorzystanie chmury nie powoduje konieczności tworzenia w firmie infrastruktury IT. Nie ponosi się kosztów zakupu serwerów, ani przechowywania danych - dodaje Leszek Zając.

Facebookgoogle_pluslinkedinmail

Jesteś zainteresowany?