atms_zone-icon

Ostatnie zmiany w prawie dotkną 330 tysięcy śląskich samozatrudnionych

atms_zone-icon

To co wydaje się oczywiste w wielu zawodach, takich jak ochrona, gdzie większość osób rozliczana jest według przepracowanych godzin, jest wielkim zaskoczeniem w sektorze produkcji czy usług. - Dla przykładu, jeśli firma potrzebuje nowej strony internetowej to umawia się na określoną kwotę za jej wykonanie. Nikomu - ani zleceniodawcy, ani zleceniobiorcy - nie przychodzi do głowy określanie stawki godzinowej. Firmy umawiają się na termin jej wykonania i wysokość faktury - tłumaczy Marcin Andrzejewski, analityk z rybnickiego ALAN Systems.

Od 1 stycznia jest jednak inaczej. Grafik komputerowy będzie musiał wkrótce podać liczbę godzin, które poświęcił na swoją pracę. A zamawiający… będzie musiał przechowywać takie informacje wraz z fakturą.

W przypadku firm rzadko korzystających z elastycznych form zatrudnienia nie rodzi to problemów. Gorzej, kiedy takich współpracowników jest więcej. - Gromadzenie papierowej dokumentacji, zliczanie godzin i sprawdzanie, czy dla każdego ze współpracowników zachowano minimalną stawkę za 60 minut pracy wiąże się z dodatkowymi kosztami – uważa Andrzejewski. A te rosną wraz z każdym samozatrudnionym.

Część śląskich przedsiębiorców stosuje elektroniczne systemy rejestracji czasu pracy. - Użycie takiego rozwiązania, chociażby naszej produkcji, pozwala w przejrzysty sposób realizować zobowiązania wynikające z nowych przepisów – mówi analityk ALAN Systems.

Możliwość rozliczania całości z pomocą nowych technologii odciąża działy kadr i płac. - Systemy komputerowe są na tyle elastyczne, że można je dopasować do różnych form kooperacji, zarówno w przypadku umów-zleceń czy samozatrudnienia – wyjaśnia Marcin Andrzejewski.

To, co najważniejsze, to szybka weryfikacja i podsumowanie ilości godzin czasu pracy każdego kooperanta firmy. Kilka kliknięć myszą i w dziale kadr jest gotowy raport - Jeśli trzeba wykonać takie podsumowania dla kilkunastu czy kilkudziesięciu osób, przynosi to firmie wymierne zyski – twierdzi Andrzejewski.

Co ciekawe, w związku z nowymi przepisami PIP stworzył prawie 60 nowych etatów – tak, by jeszcze skuteczniej kontrolować firmy.

Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, w województwie śląskim jest 338 tysięcy osób fizycznych, prowadzących działalność gospodarczą (dane za 2013 rok). W całym kraju są ich prawie 3 miliony. Każda z tych osób od 1 stycznia musi zmierzyć się z nowymi przepisami.

- Dla wielu osób zmiany w prawie są na razie abstrakcją. Tyle, że wkrótce będzie się trzeba z nimi po prostu zmierzyć. I wyłącznie przejrzysta ewidencja czasu pracy może zaoszczędzić nie tylko czas, ale i (w perspektywie realnych kar) pieniądze. Szczególnie, że dotyczy to przedsiębiorstw, działających w oparciu o różne formy zatrudnienia – zauważa analityk ALAN Systems.

Facebookgoogle_pluslinkedin

Jesteś zainteresowany?